„Niezły” numer. Kolejne wykryte nieprawidłowości z zezwoleniem EKMT

Kierowca podczas kontroli okazał zezwolenie, jakie otrzymał od swojego szefa – przewoźnika z Serbii. Jednakże jego weryfikacja w systemie informatycznym wykazała, że zezwolenie o takim numerze zostało wydane innemu przedsiębiorcy z tego kraju. Do tego nie zgadzała się data wydania okazanego zezwolenia z tą zawartą w systemie. To kolejna w ostatnich dniach kontrola na Śląsku, gdzie nieprawidłowości pojawiły się w związku z używaniem przez przewoźników zagranicznych zezwoleń typu EKMT/CEMT.

No to frytki…

W ubiegły piątek (26.02.2021) na autostradzie A1 na wysokości Godowa, tuż przed czeską granicą, inspektorzy z wodzisławskiego oddziału śląskiej ITD wykonywali rutynowe kontrole pojazdów ciężarowych. Jednym z zatrzymanych pojazdów był zespół pojazdów serbskiego przewoźnika, wiozący ładunek z Polski do jednego z bałkańskich krajów. Kierowca okazał posiadane zezwolenie EKMT wraz z książką podróży, w które został wyposażony przez swojego szefa. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało, podróż była wpisana do karnetu, a nazwa przewoźnika wpisanego w dokumencie przewozowym zgadzała się z tym jakie widniało na okazanym zezwoleniu. Inspektorzy wyszukali numer dokumentu w bazie zezwoleń i okazało się, że zezwolenie o takim numerze należy do innego – również serbskiego – przewoźnika. Oprócz nazwy posiadacza zezwolenia nie zgadzała się również data wydania. Powyższe oznaczało, że okazane zezwolenie nie może zostać uznane jako ważne. Kierowca nie posiadał żadnego innego zezwolenia, toteż inspektorzy stwierdzili naruszenie przepisów. Grożąca przewoźnikowi kara to 12 tys. zł. Pojazd z ładunkiem trafił na parking strzeżony do czasu wpłaty kaucji pieniężnej, oraz okazania ważnego zezwolenia na podstawie którego przewoźnik będzie uprawniony do dalszego wykonywania przewozu.

Data publikacji: 02.03.2021