Za używanie wyłącznika tachografu bułgarski kierowca trafił do aresztu

Zatrzymany na A1 w Gorzyczkach Bułgar niemalże wjechał na punkt kontroli z wyłączonym tachografem. Okazało się, że zdezaktywował nielegalne urządzenie dopiero na widok radiowozu ITD. Wprost z punktu kontroli został przewieziony do policyjnego aresztu. Przedsiębiorca i zarządzający zapłacą teraz wielotysięczne kary.

W środę po południu na autostradzie A1 w Gorzyczkach inspektorzy zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą, należący do bułgarskiego przewoźnika. Transportowano elementy konstrukcyjne domu z Piechowic k/Jeleniej Góry do Rumunii. Mimo, iż trasa z Piechowic do Gorzyczek to ponad 300 km., kierowca w chwili zatrzymania miał zarejestrowaną w tachografie jazdę na odcinku zaledwie 100 m. poprzedzających miejsce zatrzymania. Wcześniej tachograf przez dłuższy czas rejestrował odpoczynek. Warto dodać, iż na dość sporym odcinku poprzedzającym miejsce kontroli, znacznie przekraczającym 100 metrów, nie ma warunków do postoju i odpoczynku.  Inspektor od razu nabrał zatem podejrzeń w stosunku do kierowcy i dokładnie skontrolował tachograf i jego instalację. Kierowca udawał, że nie wie o co chodzi.

Okazało się, że pozbawiony plomby czujnik ruchu połączony ze skrzynią biegów pojazdu był zmanipulowany, a do instalacji tachografu wpięta była kostka, dzięki której kierowca mógł sterować tachografem i zamiast jazdy rejestrować odpoczynek.

Taka manipulacja stanowi przestępstwo z art. 306a Kodeksu Karnego, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Na miejsce kontroli wezwano Policję z KPP w Wodzisławiu Śląskim i kierowca został przewieziony do aresztu. Zanim jednak tam się udał, inspektorzy wręczyli  mu protokół kontroli z wymienionymi naruszeniami, jakie stwierdzono wobec bułgarskiego przewoźnika i zarządzającego transportem. Gdyby nie ustawowe ograniczenie kary do 12 tys. zł. przedsiębiorca bułgarski musiałby zapłacić 18 tysięcy złotych za naruszenia takie jak wykonywanie przewozu z nielegalnym urządzeniem podłączonym do tachografu, brak legalizacji tachografu, jego niewłaściwą obsługę oraz brak badań technicznych naczepy. Dodatkowo zarządzającemu transportem w firmie także naliczono karę wys. 2200 zł. Dowód rejestracyjny naczepy został zatrzymany. Do czasu wpłaty kaucji na poczet tych kar pojazd usunięto na wyznaczony parking. Kierowca oczekuje na postawienie mu zarzutów w areszcie.