Przemyt ludzi, a przy okazji jazda na cudzej karcie

W miniony piątek inspektorzy wodzisławskiego oddziału śląskiej Inspekcji pomagali Straży Granicznej w Bielsku-Białej w ustalaniu okoliczności ujawnionego przez nich przemytu imigrantów. Inspektorzy odczytali dane z pamięci tachografu tureckiego pojazdu ciężarowego, którym nielegalnie przewożono obcokrajowców. Inspektorzy pomogli w ten sposób w ustaleniu domniemanej trasy przejazdu. Przy okazji wyszło na jaw, że kierowca – zamiennie z własną – używał także cudzej karty kierowcy. Oprócz udziału swojego pracownika w przemycie ludzi, turecki przewoźnik będzie miał na głowie także karę ponad 8 tys. zł za nieprzepisowe praktyki swojego pracownika.

Śląscy inspektorzy zostali poproszeni o pomoc przy ustalaniu okoliczności ujawnionego przez Straż Graniczną przemytu ludzi. Strażnicy zatrzymali tureckiego kierowcę i prowadzony przez niego pojazd. Na miejsce postoju pojazdu w Bielsku-Białej przybyli inspektorzy z wodzisławskiego oddziału ITD. Wczytali oni dostępne w pamięci tachografu dane cyfrowe o aktywnościach kierowcy i poruszaniu się pojazdu. Na tej podstawie ustalono domniemaną trasę przejazdu i możliwe miejsca postojów, gdzie imigranci mogli mieć sposobność dostania się do pojazdu. Przy okazji inspektorzy stwierdzili, że kierowca używał karty innego kierowcy do zapisywania swoich aktywności. Strażnicy w trakcie swoich czynności dochodzeniowych znaleźli w kabinie pojazdu również tą dodatkową kartę, którą posługiwał się turecki kierowca. To poważne naruszenie przepisów i wiąże się z karą dla przedsiębiorcy. Łączna kara za wykryte przewinienia kierowcy związane z nieprzestrzeganiem czasu pracy oraz próba ukrycia tego poprzez posługiwanie się cudzą kartą, wyniosła ponad 8 tys. zł. Kierowca nie mógł w żaden sposób uiścić takiej kaucji w imieniu swojego pracodawcy, toteż pojazd trafił na strzeżony parking. Kierowcę z kolei zatrzymali funkcjonariusze SG.

Data publikacji: 23.01.2020