Nietypowa prośba o kontrolę autobusów

To już pewna ugruntowana praktyka, że na prośbę obywateli inspektorzy ITD sprawdzają autokary i ich kierowców przed wyjazdem zorganizowanej grupy. Wystarczy z odpowiednim wyprzedzeniem poinformować Inspektorat o takiej potrzebie i na miejscu zbiórki pasażerów przed wyjazdem pojawi się wóz inspekcyjny i inspektorzy dokonają kontroli trzeźwości kierowcy, stanu technicznego pojazdu i wymaganych dokumentów. W piątkowy poranek było podobnie – jedna z osób związana z organizatorem wyjazdu poprosiła o sprawdzenie pojazdów przed podróżą w Bieszczady. Podczas gdy w takich sytuacjach pojazdów do sprawdzenia było czasami dwa, a niezmiernie rzadko trzy, to w tym przypadku wyjazd zorganizowano dla grupy kilkuset osób, które podróżować miały aż dwunastoma autokarami!

Na miejscu wyjazdu tej nietypowo dużej grupy pracowników jednej ze śląskich firm, w dzisiejszy wczesny poranek zjawiło się sześciu inspektorów z katowickiego WITD, oraz dwóch kontrolerów śląskiej Delegatury GITD. Inspektorzy od razu przystąpili do pracy, aby czas wykonania niezbędnych czynności kontrolnych jak najmniej wpłynął na przesunięcie momentu rozpoczęcia podróży. Nie było zastrzeżeń co do stanu trzeźwości kierowców, a także stanu technicznego pojazdów, za wyjątkiem jednego z autokarów, gdzie zatrzymano dowód rejestracyjny z uwagi na nadmierny luz w przegubie układu kierowniczego. Pojazd skierowano do warsztatu. Nietypowe naruszenie przepisów stwierdzono w przypadku innego z autokarów, w którym – jak się okazało – zamontowany był niewłaściwy rodzaj tachografu. Wnikliwa analiza danych tego pojazdu wskazała, że data pierwszej rejestracji autobusu determinuje obowiązek wyposażenia go w tachograf cyfrowy, zamiast analogowego. To przeoczenie niestety powoduje, że nałożona może zostać kara w kwocie 10 tys. zł. W sprawie tej prowadzone będzie postepowanie wyjaśniające. W innym przypadku stwierdzono, że kierowca źle obsługiwał tachograf, przez co na wykresówkach zapisywały się informacje o aktywnościach kierowcy niezgodne z stanem rzeczywistym. Taki błąd powtarzał się u tego kierowcy w ciągu kilku kolejnych dni, przez co kwota mandatu oraz kary grożącej przewoźnikowi, sięgnęła 900 zł.

Data publikacji: 13.09.2019