Nadal kiepski stan techniczny autobusów w Częstochowie

Na siedem skontrolowanych autobusów tylko jeden był w stanie technicznym zgodnym z wymaganiami przepisów i odjechał z dowodem rejestracyjnym. W dwóch przypadkach, oprócz zatrzymania dowodu – zakazano dalszej jazdy. Jeden z pojazdów miał popękane tarcze hamulcowe, a w innym tylne koła w ogóle nie hamowały, a z silnika ciurkiem wyciekał olej. Wszczęto w tych przypadkach postępowania o nałożenie kary na przewoźników.

To była kolejna akcja sprawdzania stanu technicznego autobusów publicznej komunikacji zbiorowej w Częstochowie. Wczoraj przy ul. Focha śląscy inspektorzy z miejscowego oddziału ITD rozstawili swoją najnowocześniejszą w Polsce mobilną linię diagnostyczną, przeznaczoną do weryfikacji stanu technicznego pojazdów. Można przy jej pomocy w bardzo precyzyjny sposób zweryfikować np. siłę hamowania, czy nawet jej rozkład na koła jednej osi. Na tym właśnie elemencie poległ jeden z kontrolowanych pojazdów, gdyż jak się okazało koła tylnej jego osi praktycznie w ogóle nie hamowały. Na dodatek z autobusu wyciekały duże ilości płynów eksploatacyjnych. Już krótki postój tegoż pojazdu na rolkach stacji spowodował powstanie sporych kałuż oleju. Inspektorzy po skończonej kontroli musieli zneutralizować te pozostałości sorbentem. Drugi z pojazdów miał z kolei popękane tarcze hamulcowe. Inne stwierdzone, nieco mniej groźne usterki to: nadmierny luz stabilizatora, nadmierna korozja mająca wpływ na sztywność konstrukcji, opony o różnej rzeźbie bieżnika na jednej osi, nadmierne zużycie przegubów.

Zatrzymano sześć dowodów rejestracyjnych, a w dwóch opisanych przypadkach wszczęto dodatkowo postępowania administracyjne na przewoźników i osoby zarządzające transportem, gdyż stwierdzone usterki zakwalifikowane zostały jako „niebezpieczne”. Przewoźnikom grożą kary po 2000 zł, a zarządzającym po 500 zł.

13.08.2019