Inspektorzy pomogli w ujęciu pijanego sprawcy kolizji

Ponad 2,5 promila alkoholu miał w organizmie sprawca drogowej kolizji na DK-1 w Częstochowie. Inspektorzy jadący na kontrolę do jednej z firm transportowych zostali zaalarmowani przez mężczyznę stojącego na poboczu, gdyż w jego pojazd ciężarowy wjechał właśnie nietrzeźwy kierowca osobowego BMW. Był tak pijany i poturbowany, że nie był w stanie wysiąść z samochodu i po kolizji zjechał jedynie w boczną ulicę i zatrzymał się. Tam ujęli go inspektorzy, wezwali karetkę pogotowia, oraz patrol policji. Jedynie pasażer BMW zdążył oddalić się z miejsca zdarzenia.

W dniu 03.04.2019 w godzinach przedpołudniowych zespół kontrolny złożony z trojga funkcjonariuszy ITD udawał się do jednej z firm transportowych, celem podjęcia kontroli w siedzibie przedsiębiorcy. Jadąc drogą krajową nr 1 w Częstochowie inspektorzy w pewnym momencie zauważyli wymachującego rękami w ich kierunku mężczyznę, ewidentnie próbującego ich zatrzymać. Nietypowo zachowującym się mężczyzną okazał się być kierowca narodowości ukraińskiej, który kierował z kolei litewską ciężarówką. Mężczyzna wyjaśnił szybko, iż w jego ciężarówkę uderzył samochód osobowy, a po zdarzeniu uszkodzona osobówka zjechała w boczną ulicę. Interweniujący kierowca ciężarówki zaczął następnie pieszo gonić pojazd sprawcy kolizji. Inspektorzy zjechali szybko w ulicę, którą wskazał szofer i po kilkudziesięciu metrach natknęli się na unieruchomiony pojazd osobowy marki BMW i stojącego przy nim mężczyznę. Nawet bez żadnych przyrządów pomiarowych dało się stwierdzić, że mężczyzna jest pijany. Osobowe BMW miało mocno rozbity przód, a uszkodzenia przedniej szyby na wysokości fotela kierowcy i pasażera, wskazywały, że w pojeździe w trakcie kolizji były dwie osoby, z których jedna zbiegła z miejsca zatrzymania pojazdu.

Inspektorzy wezwali na miejsce karetkę pogotowia, gdyż mężczyzna kierujący BMW od uderzenia w przednią szybę miał rozbitą głowę. Wezwani na miejsce policjanci przebadali dwukrotnie mężczyznę pod kątem zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Wyniki 1,28 mg/l odpowiada zawartości ponad 2,5 promila alkoholu we krwi, co w połączeniu z widokiem kilku pustych butelek mocnego trunku, porozrzucanych w samochodzie, daje smutny obraz braku rozsądku i odpowiedzialności niektórych uczestników ruchu drogowego. Mężczyznę zabrała policja.