Kosztowna nieświadoma pomyłka kierowcy

Zamiast własnego prawa jazdy – wyciągnął z portfela i okazał do kontroli kartę do tachografu … zięcia! Mało kto wozi ze sobą bez jakiegoś celu tego typu dokumenty należące do innych osób, więc kontrolujący dokładnie sprawdzili dane zapisane w tachografie pojazdu oraz na kartach kierowców. Inspektorzy znaleźli tę przyczynę, gdyż okazało się, że niespełna tydzień wcześniej teść używał karty swojego zięcia, gdy dopuszczalny maksymalny czas pracy i dzienny czas jazdy okazały się dla niego za krótkie. Konsekwencje to ponad 3,5 tys. zł kary i zatrzymana karta zięcia.

W dniu 20.03.2019 r. miejscem wykonywania kontroli przez zespół śląskich inspektorów był parking za bramkami poboru opłat na A-4 w Gliwicach. Tuż przed południem zatrzymano do rutynowej kontroli zespół pojazdów, którym kierował mężczyzna będący jednocześnie przedsiębiorcą-przewoźnikiem. Podstawowym dokumentem jaki każdy kierowca powinien posiadać jest prawo jazdy, więc i tym razem kierowca został poproszony o okazanie takiego dokumentu. Kierowca odruchowo sięgnął po portfel, w którym trzymał dokumenty i podał inspektorom dokument, który miał być jego prawem jazdy. Inspektorzy z miejsca zauważyli, że to karta kierowcy… ale nie tego kierowcy, którego kontrolują. Fakt, że jeden kierowca dysponuje kartą innego kierowcy od razu przywiódł im na myśl, że mogło dojść do nieuprawnionego posłużenia się cudza kartą, więc nie pozostało nic innego jak tylko to sprawdzić. Nie mylili się, gdyż jak po nitce do kłębka dotarli do odpowiednich danych i ustalili, że niespełna tydzień wcześniej w jednym z dni kontrolowany kierowca używał nie swojej karty. Po skontrolowaniu norm czasu jazdy, przerw i odpoczynków z tego dnia okazało się, że zostały przekroczone normy dziennego czasu jazdy, oraz został skrócony wymagany czas odpoczynku dziennego. Ustalenia inspektorów potwierdził sam kontrolowany, tłumacząc że używał tej karty, gdy kończył mu się czas pracy, a chciał gdzieś koniecznie dojechać. Wyznał również, że dodatkowa karta należy do jego zięcia.

Inspektorzy – jak nakazują przepisy – zatrzymali kartę nienależącą do kontrolowanego kierowcy, celem jej zwrócenia organowi, który ją wydał. Po podsumowaniu jakie przepisy zostały naruszone, inspektorzy na miejscu ukarali kierowcę mandatem 200 zł. Natomiast wobec kontrolowanego, który występuje tu też w roli przedsiębiorcy, będzie prowadzone postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary w łącznej kwocie 3450 zł.