Nocna kontrola TAXI z wieloma „ale”.

Co prawda taksówkarz miał licencję, ALE nie na pojazd, którym wykonywał przewóz. Przegląd techniczny był, ALE dawno stracił ważność. Auto wyglądało jak taksówka, ALE zgodnie z dowodem rejestracyjnym – nią nie było. Był nawet taksometr, ALE nie posiadał ważnej legalizacji. Inspektorzy skontrolowali nierzetelnego przedsiębiorcę taksówkowego, wszczęli postępowanie zagrożone łączną karą 4 tys. zł, zatrzymali dowód rejestracyjny i zakazali wykonywania transportu drogowego tym pojazdem, do czasu usunięcia wszystkich nieprawidłowości.

W dniu 28 września 2018 r. katowiccy inspektorzy skontrolowali zatrzymaną na ul. Młyńskiej w Katowicach taksówkę, kierowaną osobiście przez przedsiębiorcę prowadzącego działalność w zakresie przewozu osób taksówką. Pojazd był oznakowany, jak wiele podobnych taksówek krążących codziennie ulicami śląskiej stolicy. Posiadał lampę z napisem TAXI, taksometr, katowicki numer boczny, oraz oznaczony był logo jednej z korporacji taksówkowych. Szczegółowa weryfikacja wymagań do wykonywania tego typu przewozów wykazała jednak kilka poważnych braków. Kierujący pojazdem okazał co prawda licencję na wykonywanie tego rodzaju transportu, jednakże od razu dało się zauważyć, iż licencja obejmowała zupełnie inny pojazd, niż ten który kontrolowano. Przedsiębiorca co prawda może – zgodnie z przepisami – zmienić pojazd, którym wykonuje przewozy taksówkowe, lecz po uprzednim zgłoszeniu tego faktu do właściwego organu, który udzielił mu licencji. W tym przypadku  nie dokonano takiego zgłoszenia. Być może dlatego, że auto to nie było „urzędowo” taksówką – w dowodzie rejestracyjnym brakowało świadczącego o tym wpisu. Dla takiego pojazdu nie można otrzymać licencji na taksówkę. Inspektorzy stwierdzili zatem, że przedsiębiorca wykonuje przewozy taksówkowe pojazdem innym niż wskazany w licencji, którego uprzednio nie zgłosił organowi licencyjnemu. Taka sytuacja stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym i grozi za to kara w wysokości 2 tysięcy złotych.

W wyniku dalszych czynności kontrolnych inspektorzy stwierdzili, że auto nie posiada od ponad pół roku ważnego przeglądu technicznego, co w obecnym stanie prawnym stanowi naruszenie przepisów, którego konsekwencją – oprócz zatrzymania dowodu rejestracyjnego – jest nakładana na przedsiębiorcę kara administracyjna wysokości kolejnych 2 tysięcy złotych. W takim stanie rzeczy nie zdziwiła więc inspektorów kolejna wykryta nieprawidłowość, również eliminująca tę „taksówkę” z rynku przewozowego. Okazane świadectwo legalizacji taksometru również kilka miesięcy wcześniej utraciło ważność – pojazd był zatem wyposażony w niezalegalizowany przyrząd naliczający opłatę.

Inspektorzy wydali przedsiębiorcy zakaz wykonywania transportu drogowego tym pojazdem, oraz wszczęli wobec przedsiębiorcy postępowanie administracyjne. Za stwierdzone naruszenia grozi mu łączna kara w wysokości 4 tysięcy złotych.