Kierowca tira spowodował wypadek taranując samochód osobowy i paraliżując na wiele godzin centrum Katowic

Przybyli na miejsce wypadku inspektorzy z katowickiego inspektoratu stwierdzili, że kierowca nie tylko przekroczył dopuszczalną prędkość ale też dokonywał niedozwolonych manipulacji w tachografie, cofając zegar i dorysowując na wykresówce odpoczynek.  

W dniu 19 września 2018 r. o godzinie 11:28 przy wyjeździe z tunelu pod katowickim Rondem, w samym centrum miasta, miał miejsce groźny wypadek. Polski kierowca, wykonujący przewóz drogowy w imieniu krajowego przewoźnika, podczas wyjazdu z tunelu stracił panowanie nad pojazdem i niszcząc bariery drogowe uderzył w samochód osobowy a następnie stanął w poprzek drogi, blokując przejazd w obu kierunkach. Kierowca i pasażer samochodu osobowego na skutek poważnych obrażeń, jakie odnieśli, zostali przewiezieni do szpitala.

Inspektorzy, którzy przyjechali na miejsce wypadku, stwierdzili, że kierowca tira przekroczył  dopuszczalną prędkość o ponad 30 km/h. Analiza zapisów na wykresówce z tachografu wykazała, że w miejscu, gdzie dla pojazdów ciężarowych obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, kierowca poruszał się z prędkością 82 km/h. Dalsza analiza tych danych, w zestawieniu z dokumentami przewozowymi, zeznaniami kierowcy oraz innymi ustaleniami wykazała, że kierowca, chcąc ukryć przekroczenia norm w zakresie czasu jazdy, przerw i odpoczynków, nie zarejestrował części swojej aktywności, cofnął o 3 godziny zegar w tachografie, a także dorysował na wykresówce odpoczynek, w czasie gdy w rzeczywistości pracował. Jego zmęczenie, nieuwaga i lekceważenie ograniczeń prędkości doprowadziły do uderzenia w inny pojazd, którego pasażerowie odnieśli obrażenia, sparaliżowały centrum miasta na kilka godzin i wymagały zaangażowania wielu służb. Sprawca wypadku stanie za jego spowodowanie przed sądem.

Za cofanie zegara i nierejestrowanie na wykresówce obowiązkowych danych inspektorzy także będą kierować do sądu wniosek o ukaranie kierowcy. Odmówił on bowiem przyjęcia mandatów karnych za powyższe wykroczenia, które zagrożone są grzywną w kwocie 100 i 1500 zł.

Wobec przewoźnika, w imieniu którego wykonywany był przewóz, zostało wszczęte postępowanie administracyjne w przedmiocie naruszenia zagrożonego karą 5 tysięcy złotych.