CIEKAWY POCZĄTEK TYGODNIA NA ŚLĄSKU: DWÓCH PIJANYCH KIEROWCÓW. TRZECI TRZEŹWY ALE ZA TO BEZ UPRAWNIEŃ.

Dwóch pijanych kierowców –Czecha i Ukraińca – zatrzymali w dniu 12 marca inspektorzy ze Śląska. Pierwszy, mocniej „trunkowy”, zatrzymany został tuż przed południem na autostradzie A4 w Mysłowicach. Inspektorzy od razu poczuli od niego silną woń alkoholu, dlatego natychmiast poddali go badaniu alkotestem. Pomiar wykazał 0,52 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co oznacza, że we krwi miał ponad 1 promil alkoholu! Dlatego na miejsce kontroli wezwano Policję z KMP w Mysłowicach i przekazano im sprawę pijanego Czecha. Zanim odjechał z policjantami na komendę, został ukarany mandatem karnym za okazanie do kontroli karty kierowcy, na której nie było wszystkich informacji o okresach jego aktywności w dniu 23.02.2018 r.

Inny amator jazdy na podwójnym gazie został zatrzymany rano na drodze krajowej  nr 1 w Częstochowie. Wynik badania alkotestem wykazał u niego mniejszą zawartość alkoholu niż u jego czeskiego kolegi, bo „zaledwie” 0,22 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Tego kontrolowanego również przekazano w ręce Policji.

W tym samym czasie inspektorzy z Częstochowy przeprowadzili też kontrolę polskiego kierowcy, który prowadził zespół pojazdów, składający się z ciągnika siodłowego i naczepy.  Kierowca wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu polskiego przewoźnika posiadając uprawnienia kategorii „A”, „B”, „C” oraz „D+E”. Niestety brak było kategorii „C+E”. Kierowca uważał jednak, że skoro posiada kat. „D+E”, to oprócz autobusu z przyczepą może również prowadzić ciągnik siodłowy z naczepą. Inspektorzy wyprowadzili go z błędu. Na kierującego nałożono mandat 300 zł oraz zakazano dalszej jazdy.