PRZEDŚWIĄTECZNE SZALEŃSTWO NA TRASIE POLSKA-WŁOCHY

To już kolejna kontrola śląskich inspektorów, podczas której stwierdzono rażące naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców. przy wykonywaniu międzynarodowych regularnych przewozów osób. Nie bacząc na bezpieczeństwo pasażerów, kierowcy jeżdżą „w kółko” bez wymaganych odpoczynków.

Pod wieczór w dniu 21 grudnia 2017 r. w Katowicach inspektorzy ze Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli autokar należący do polskiego przewoźnika, którym wykonywano przewóz międzynarodowy na linii regularnej Włochy – Polska. Początkowo wydawało się, że pojazd prowadzi dwuosobowa załoga kierowców. Dwaj kierowcy okazali do kontroli m.in. karty kierowców a inspektorzy pobrali dane z tachografu.

Po analizie tych danych i wylegitymowaniu kobiety obsługującej pasażerów stwierdzono, iż jest ona trzecim kierowcą i jednocześnie prezesem spółki, która wykonywała transport.

Kolejne ustalenia inspektorów przyniosły jeszcze większe niespodzianki: w czasie od 15 grudnia do momentu kontroli autobusem wykonano dwukrotnie przewóz regularny na trasie Polska – Włochy – Polska (w dniach 15-18 grudnia) oraz ponownie Polska – Włochy – Polska (w dniach 18-21 grudnia). W tym czasie tachograf zarejestrował karty 5 kierowców, z których 3 poddano kontroli. Pozostałych dwóch kierowców nie było pojeździe w chwili kontroli. Z zeznań przesłuchanych podczas kontroli kierujących wynika, iż dwaj pozostali kierowcy opuścili autokar godzinę przed kontrolą, na autostradzie A1.

Ustalono, że wszystkie opisane przejazdy, trwające łącznie 7 dni, obsługiwane były przez 5 kierowców, którzy cały czas przebywali w autokarze, zmieniając się za kierowcą. Żaden z nich przez tydzień nie spał poza pojazdem ani nie dysponował swobodnie czasem przeznaczonym na odpoczynek. Ponadto w świątecznej gonitwie przewoźnik, wykonując przewóz regularny, nie przestrzegał dni wskazanych w zezwoleniu – nie miał prawa wykonać przejazdu z Włoch w środę.

Ilość naruszeń, stwierdzonych w wyniku kontroli i przewidywana kwota kary jest porażająca. Za 8 przypadków skrócenia dziennego czasu odpoczynku o łączny czas niemal 72 godzin, dwukrotne skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku, po 9 godzin każde oraz wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu, dotyczących dni łączna kara wyniesie ponad 17 tysięcy złotych. Zostanie ona ograniczona do ustawowej kwoty 10 tysięcy złotych.

Trzech kierujących ukarano mandatami karnymi, po 2 tysiące złotych każdy, a względem zarządzającego transportem zostanie przeprowadzone postępowanie wykroczeniowe, zagrożone karą grzywny wys. 4 tysięcy złotych.  

Z uwagi na konieczność odebrania odpoczynku dziennego i tygodniowego wszystkim trzem kierowcom zakazano dalszej jazdy, o czym poinformowano pasażerów. Przewoźnik zapewnił pasażerom transport zastępczy.